Drony w transporcie medycznym

Drony w transporcie medycznym

drony w medycynie
drony w medycynie

 

   Przyglądam się bacznie pracami nad transportem przyszłości i Hyperloop jestem pod wrażeniem, w szczególności że jest on rozwijany także w Polsce. Popieram takie idea są bardzo obiecujące i przyszłościowe, jeżeli będą osiągane takie prędkości jak deklarują twórcy to będzie to przełom w tej dziedzinie, tak mi się wydaje. Jednak nie o tym chciałem pisać mój post. Sprowadzam przyszłość do teraźniejszości i tego co jest już znane, a mianowicie do dronów. Jak wiemy w Polsce też się ta branża rozwija znakomicie i także mamy spore osiągnięcia w tej dziedzinie, a żeby stały się jeszcze bardziej znane to proponuję połączyć to z transportem medycznym, który według mnie jest przyszłością, którą razem z tymi firmami produkującymi drony, możemy zapoczątkować w Polsce, ale także na całym świecie.

Koncepcja wygląda następująco.

   Wyprodukować drona który zdoła udźwignąć dwoje dorosłych ludzi i około 50 kg sprzętu powiedzmy. Zaprogramować trasy przelotu, nie pozwalające na przejęcie kontroli zdalnej przez pilota. Zero sterowania zdalnego. Sterowanie powinno odbywać się w sposób bardzo prosty np przez wybranie celu i to wszystko, a aktualizacja tras jak wgrywanie map do nawigacji. Tras około 10 może być w opcji pro np 20 i ultra 30 albo coś podobnego.

Użytkownik powinien nacisnąć guzik 1 leci do strefy 1 itd.

Totalna prostota tak ażeby lekarz poruszający się takim dronem, nie musiał mieć uprawnień pilota. Powinna być wyznaczona strefa przelotu wysokość częstotliwość z kąt do kąt i jakieś pozwolenia płatne odnawiane co roku, przez odpowiednie organy Państwowe pełna regulacje bez samowolek teren przelotu monitorowany przez jakieś radary żeby nikt nie powołany nie wtargnął na trasę przelotu, a jeżeli tak by się stało,  to dron automatycznie omija przeszkodę.

Wybudowanie na terenie nowoczesnych szpitali sieci lądowisk dla takiego drona na odpowiedniej wysokości zakładam 10 m, jakaś winda góra dół i miejsce do załadowania chorego do drona. Powiedzmy że w skład wchodzi 20 szpitali, w promieniu 150 km, tyle powinny mieć zasięgu drony do obsługi tego typu usług + 50 km w razie jakiś komplikacji różnie to bywa. Szpitale dostały by 10 dronów do obsługi tych że szpitali.

Załóżmy teraz że potrzebujemy przetransportować dziecko po poważnym wypadku,  które zostało przywiezione do szpitala na ostry dyżur, lekarz dyżurny stwierdza że szpital w którym przebywa dziecko nie dysponuje sprzętem odpowiednim,  żeby pomóc choremu i podejmuje decyzję, która najprawdopodobnie może zachować dziecko przy życiu, ale tylko jeżeli przetransportują chorego do szpitala oddalonego o 80 km. Ma do wyboru transport drogowy, czas dotarcia przekracza przewidywania lekarza, który szacuje udzielenia pomocy dziecku w około pół godziny nie dłużej,  może nie przeżyć. Raczej jest nie możliwe dotarcie w mieście w pół godziny do oddalonego o 80 km szpitala. Zostaje jeszcze poproszenie o helikopter, jest taka możliwość, ale akurat teraz poleciał do wypadku drogowego.

Zostaje ostatnia możliwość dron karetka.

Lekarz woła dyżurującego doktora odpowiedzialnego za loty dronem i przekazuje małego pacjenta. Przetransportowuje go do drona i opiekuje się nim podczas wspólnego lotu,  może bezpośrednio monitorować jego stan i komunikować się z szpitalem do którego leci. Uprzednio dron powiadamia ten szpital jakimś ustalonym sygnałem w dyżurce odpowiedzialnej za drony. Tam między czasie przygotowują całe zaplecze pod pacjenta, żeby przeprowadzić odpowiednie zabiegi,  operacji, salę na oparzenia itd. Wszystko musi być zsynchronizowane jak w szwajcarskim zegarku. Lekarz odpowiedzialny za transport dronem, może teraz wrócić do szpitala dyżurującego np. z zapasem krwi lub innymi rzeczami potrzebnymi w codziennej pracy,  po uprzednim naładowaniu akumulatorów.

Czas ładowania powinien nie przekraczać 30 min, a może być i krótszy,  jest to do osiągnięcia w dzisiejszych warunkach. Potwierdza to firma Porche, która informuje, że jej samochody można naładować w 15 minut w 80 % maksymalnego naładowania,  czas ładowania będzie istotny ze względu na to,  żeby być w ciągłej gotowości. Należy także wyposażyć każde lotnisko dronowe na terenie szpitala w ładowarkę takiego drona.

Sama konstrukcja drona powinna być wykonana w niestandardowy sposób,  nie do takiego jakie znamy,  musi pomieścić lekarza, a obok pacjenta i pulpit sterowniczy,  jedna całość nie podzielone na dwie części, tak żeby ratownik nie musiał się przesiadać z miejsca na miejsce,  ale żeby był stale przy chorym, a zarazem mógł się komunikować ze szpitalem i obsługiwać drona.

Oczywiście można zmienić trasę przelotu jeżeli by wynikła taka potrzeba.

W sumie obsługa będzie się sprowadzać do wybrania szpitala do którego zamierza lecieć. Dron powinien także mieć możliwość wracania bez człowieka. Lekarz może wysłać go do następnego szpitala powiedzmy po krew potrzebną, a sam może zostać przy chorym, w szpitalu zapakują np. krew i odeślą go z powrotem. Tak może wyglądać nowoczesny transport medyczny w przyszłości za sprawą naszej myśli technicznej, bo wiem,  że są w Polsce inżynierowie i nie tylko co podołają temu zadaniu i już myślą o podobnych koncepcjach.

   Będzie to oszczędność pieniędzy podatników związana z transportem, zauważmy że taki dron może zużywać około 1,5 zł na 100 km prądu jak zostanie odpowiednio zaprojektowany i osiągać prędkość około 200 km/h. To o czym piszę to nie SF to jest realne do skonstruowania i wdrożenia w szpitalach, a można to z czasem jeszcze bardziej rozwijać jak technologia pójdzie do przodu i podpiąć do tego sanitarny transport taksówkowy. Będzie można ludzi na życzenie za pewną opłatą zabierać na badania do szpitali oddalonych od miejsca przebywania pacjenta.

Liczę że w przeciągu 10 lat ujrzymy takie cacka na niebie i lądowiska przy szpitalnych blokach z literą D będą codziennością, a nie nowością, życzę tego sobie i wszystkim którzy podobnie myślą jak ja.

Add a Comment