Asteroida a Ziemia

Asteroida a Ziemia

astreoida

Kolejny post poświęcony Kosmosowi, a dokładniej blisko przelatującym obiektom obok Ziemi.

W ostatnim czasie dużo się słyszy że NASA dysponuje rozpoznawaniem dużych obiektów zmierzających w kierunku Ziemi i ocenianiem trajektorii lotu obserwowanego obiektu.

Bardzo dobrze, że ktoś to obserwuje i informuje nas o takich obiektach, są to potencjalne zagrożenia dla Ziemi, no i do życia na naszej Planecie.

Docierały informacje, że w styczniu tego roku przelatywał duży obiekt tuż obok nas, za jakiś czas znowu ma coś się zbliżyć itd.

Wszystko  było by dobrze, ale czy na pewno ?

Znamy zbliżające się zagrożenie, ale czy wiemy co zrobić z takim obiektem, który może zderzyć się z Ziemią ?

Różne teorie na ten temat słyszałem, nawet niektóre z nich bardzo niebezpieczne dla nas Ludzi, nie będę ich powielał ponieważ uważa je za głupie i niebezpieczne. Wolę przedstawić swoje pomysły na zażegnanie groźby zderzenia z Ziemią  przez obiekt z kosmosu.

Pierwszy, to taki że można zbudować dron kosmiczny zaparkowany np. Księżycu sterowany ze stacji kosmicznej lub z Ziemi, który podążał by w kierunku takiego obiektu kosmicznego w bezpiecznej odległości od Ziemi.

Kiedy znajdzie się już w odległości bezpiecznej nie zagrażającej Ziemi,  z drona kosmicznego zostanie wystrzelona specjalna rakieta, która przyczepi, ( Wbije ) się w odpowiednie miejsce obiektu i uruchomi swoje silniki, przez co ustawi nowy kierunek lotu danego obiektu. Może rakiet być kilka w zależności od wielkości zagrożenia. Nie ma potrzeby sprowadzania drona kosmicznego na Ziemię. Na księżycu oczekiwał by na dalsze misje, tankował paliwo, uzupełniał rakiety dostarczone z Ziemi itd.

Drugi pomysł na powstrzymanie uderzenia w Ziemię przez jakiś obiekt, jest troszkę odmienny od pierwszego. Wszystko będzie zależało do składu zbliżającego się obiektu. Skład chemiczny tego obiektu jest na tyle istotny, że jeżeli będzie się znajdować w nim np. 10 %  złota to można takie złoto z takiego obiektu odzyskać i sprowadzić na ziemię.

Jak odzyskać złoto z takiego obiektu zmierzającego w stronę ziemi ?

Mianowicie tak, że można stworzyć coś na wzór kwasu Królewskiego, ale trochę inaczej działającego. Jego specyfika powinna się różnić w taki sposób, że powinien się rozprzestrzeniać po obiekcie nie zależnie gdzie będzie zapoczątkowana reakcja chemiczna i trwać tak długo, aż nie ulegnie zniszczeniu całość materiału, który miał ulec zniszczeniu

Czemu to takie ważne, żeby miał takie właściwości ten środek. Mianowicie dlatego, że wystrzelenie rakiet w stronę takiego obiektu i trafienia go mniej więcej w środek, doprowadzi do zapoczątkowania reakcji żrących ten obiekt, która powinna się rozprzestrzenić w kilku kierunkach i doprowadzić do zeżarcia obiektu. Pozostawiając np. tylko złoto scalając je w jeden mniejszy obiekt lub płyn, który można przetransportować na Ziemię za pomocą drona kosmicznego stacjonującego na Księżycu, dzieląc się nim solidarnie pomiędzy Państwa biorące udział w unicestwieniu obiektu zagrażającemu Ziemi.

Pomysł czy aby dobry, a ilość gazów pozostawionych może być ogromna, lecz ocalenie Ziemi raczej tego wymaga.

Ciekawe jest to, że ilość złota odzyskanego może wynieść parę ton, a może i więcej, taka rekompensata zwróci opłaty poniesione za taki manewr  jak unicestwienie obiektu zagrażającemu Ziemi.

Sprowadzenie złota na ziemię nie powinna przysporzyć już większych problemów będziemy tak zaawansowani technologicznie, że na Księżycu będzie ono posortowane na odpowiednie porcje i przetransportowane na Ziemię.  Dron kosmiczny transportowy może wziąć kilka ładunków w odpowiednich kapsułach do przewożenia ładunków z Księżyca  i skierować te kapsuły w stronę Ziemi w odpowiednie miejsca, gdzie spadną np. do Oceanu. Tam zostaną odłowione i przetransportowane do portu docelowego. Oczywiście jest to plan bardzo lekkomyślny, bo nie wiadomo co może oprócz złota znajdować się w tym (złocie odzyskanym) z zagrażającego nam obiektu. Tak tylko przypuszczam że nic, lecz pewności nie mam. Można to sprawdzić na mniejszych obiektach pod ścisłą kontrolą na orbicie i wtedy zdecydować za czy przeciw.

Fakt jednak jest taki że bardzo rozsądnym rozwiązaniem jest potraktowanie takiego obiektu środkiem przypominający trochę coś na wzór kwasu Królewskiego, nawet jeśli nie odzyskamy żadnych wartościowych metali to powstrzymamy zagładę Ziemi przez zeżarcie i unicestwienie np. meteorytu.

Proponował bym także powołać Międzynarodową instytucję kosmiczną zrzeszającą wszystkie Państwa na świecie, jak już taka nie istnieje, która broniła by Ziemię przed potencjalnymi zagrożeniami przychodzącymi z kosmosu nie tylko astroidy, komety itp. Ale także burze słoneczne, odpady radioaktywne, ustanowienie prawa miedzy narodowego co do podbijania kosmosu, zajmowania terytoriów np. na księżycu w przestrzeni kosmicznej, inne Planety, jakiej technologii można używać w danych sytuacjach i co tylko z tym będzie związane.

Jednym słowem Międzynarodowa instytucja kosmiczna powinna mieć piecze nad poczynaniem danych Państw i Firm w Kosmosie.

Add a Comment